wtorek, 23 lipca 2013

2. ... ale może to dobrze? Nie będę miała spalonej kuchni...

PoV Cheryl
Przewracałam jakieś zdjęcia z komody. No co? Zdenerwowałam się bo dostałam pieprzonego sms'a od Collina. Taki facet dla którego "pracowałam". Usłyszałam kroki do salonu, szybko się odwróciłam i spostrzegłam moją przestraszoną siostrę. Uśmiechnęłam się do niej sztucznie pokazując jej moje białe ząbki żeby ją uspokoić. Nie chciałam jej straszyć czy coś... Ona tylko się popatrzyła i wróciła do kuchni. Uff. Wracając do wiadomości... Jej treść mnie przeraziła :
Od : Collin Do : Cheryl
Lepiej uważaj na swoją siostrę, bo coś może się jej stać ;).
Ta wiadomość była na maksa dziwna. Nie przyjechałam tu po to żeby narażać Caroline na jakie kolwiek niebezpieczeństwo!  Chyba  mam pomysł jak ją uchronić... Nie wierze, że to robię, ale chociaż  (prawie) ciągle będę przy niej...
_______________________________________________________________________________

Poszłam do kuchni i usiadłam obok Caroline. Popatrzyłam się na nią, a potem na Melody.
- Ymmm... Caroline? - Szepnełam. 
- Yyy co?- Zapytała trochę przestraszona? Zdezorientowana? Tak to chyba dobre słowo.
- Można jeszcze się  zapisać do twojej szkoły? - Reakcja dziewczyn bezcenna.
Caroline - wypluła wodę na Melody. Ona natomiast rzuciła patelnie w stronę salonu! Niezła reakcja. 
Zaczęłam głośno chichotać. No nie dziwcie się mi! To było śmieszne!
- C-czy ty chcesz zapisać się do szkoły?! - Krzyk Mel jest strasznie głośny... Lepiej żebyście nie musieli słuchać jej wrzasków. - Jeżeli TY to JA też! 
Dobra to było dziwne... Ja i Melody nigdy nie lubiłyśmy szkoły, ona tym bardziej. Nie sądziłam, że ten dzień kiedyś nadejdzie, ale cóż.
- Dobra to że chcecie się zapisać do szkoły  jest naprawdę dziwne, ale tak można. - Uśmiechnęła się szczerze.
- Okej! - Powiedziałyśmy równo z Mel.
Razem z moją najką zaczęłyśmy po cichu chichotać po czym wróciłyśmy do naszych zajęć. Ona musiała  zaczynać robić wszystko na nowo gdyż (przypominam) rzuciła patelnie w stronę salonu. Wracając. Będę musiała o tym powiedzieć dla Melody ( Co wy myśleliście, że dla Caroline? Jeszcze czego.) 
PoV Caroline

Trochę się ciesze, że dziewczyny będą chodzić do szkoły, bo ostatnio  zaczęłam być w niej wyśmiewane. Dlaczego? Bo nie chciałam się pieprzyć z Justinem Bieberem. I teraz chociaż ktoś będzie mógł mi pomóc... Jestem wyśmiewane także przez bandę plastików tylko dlatego że nie jestem taka jak one. Zapewne jak dojdą jeszcze Cher i Mel będą je dręczyć. Spodziewam się Suk w szpitalu, a koleżków Biebera  w trumnie. Będzie ciekawie. O ! I nie zapomnijmy jeszcze o nauczycielce z matematyki po 1 że zapewne będzie w szoku to jeszcze będzie strasznie wkurzona. Nie mogę doczekać się jutra bo pewnie w tedy będą chciały się zapisać. Wracając. Ten czas strasznie szybko mija! Już jest 23:00 :O. Melody nie zrobi obiadu... ale może to dobrze? Nie będę miała spalonej kuchni ^^, a w dodatku jestem trochę zmęczona. 
______________________________________________

Wyszłam z kuchni przyglądnęłam się jeszcze dziewczynom i poszłam na górę. Kiedy dotarłam do swojego pokoju wyjęłam z szafy  moją piżamę i poszłam do łazienki. Zrobiłam to co powinnam i od razu poszłam spać. Po kilku minutach Morfeusz zabrał mnie do swojej krainy.
_________________________________________________________________________________
Tak wiem wiem kiepski rozdział. :c. Tak długo czekaliście na 2 a tu takie gówno :C. Dziękuje za tyle wejść na bloga które zapewne było tylko takie : Wejść zobaczyć tylko 1-2 rozdziały i wyjść. Wiem, że to mało i za pewne nie lubicie czekać ( i pisać komentarzy...) ale proszę was chociaż przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie może mój blog nie jest jakiś wspaniały czy coś ale się staram :) DLA WAS. Dziękuje jeszcze raz i to chyba na tyle ;).

CZYTASZ = KOMENTUJESZ *-*


czwartek, 18 lipca 2013

1. Kim Panienka Do Diaska Jest?!

PoV Caroline

  Siedziałam znudzona w swojej ławce. Obok mnie siedział znienawidzony prze ze mnie Justin Bieber... Czemu Go nienawidzę? Jest kilka powodów :

  1.  Sądzi, że jestem suką TYLKO, dlatego że nie chciałam mu wskoczyć do łóżka jak inne dziewczyny.
  2. Za to że tego nie zrobiłam wylał na mnie sok w stołówce przez co wszyscy się śmiali.
  3. Jest strasznym GNOJKIEM i naprawdę (to już jest wkurzające...) jest strasznie PEWNY SIEBIE.
O to kilka powodów. Na pewno  było ich więcej ale jakoś nie chcę mi się ich wymieniać. Pewnie teraz jesteście ciekawi Dlaczego do cholery z NIM siedzę jeżeli w ogóle go nie lubię czyż nie? Pani Gantell (nauczycielka od matmy. Straszna suka!) przesadziła Biebera do mojej ławki gdyż gadał z Tatianą. Jedna z dziwek... Znam ją i jakoś mam z nią dobre kontakty (nie mam pojęcia jak :O).  Wiecie jestem w grupie Plastików. W ogóle się tam nie nadaje ale chcę być znana bo UWIELBIAM być w centrum uwagi. Tak to jeden z moich minusów. Wracając do tego co się dzieje... Pani Gantell właśnie pisała jakieś ćwiczenie z podręcznika gdy nagle ktoś  otworzył drzwi. Każdy popatrzył się w ich stronę. I wtedy zamarłam...
- Czym mogę panience pomóc? - Zwróciła się nasza pani od matmy. Ja zdążyłam się otrząsnąć. W drzwiach pojawiła się moja siostra Cheryl! Nie widziałam jej przez 3 lata! Mieszkała w Vegas i jakoś nie miałyśmy kontaktu. Jestem strasznie zdziwiona, że tak nagle se o mnie przypomniała... To głównie przez nią nie miałyśmy kontaktu bo ONA zapewne chodziła do jakiś klubów. Tak moja siostra to ktoś strasznie dziwny i głupi ale wiecie co? Ma niezły charakterek! Zachowuje się jak totalna szmata i nie ma do nikogo szacunku. Sorry, że tak mówię ale to prawda. Wracając. Patrzyłam się ze zdziwieniem na Cheryl.
- Nie potrzebuje pomocy suko. - Prychnęła. Spodziewałam się tego po niej... - Przyszłam zabrać moją młodszą siostrę ale to nie jest pani pieprzony interes. - Widać było ten gniew w jej oczach. Och pani Gantell powinna się bać...
 Zaczęłam się pakować bo wiedziałam, że tak czy siak moja siostra wygra więc kiedy byłam spakowana podeszłam  do Cher.
- Nie może od tak wyjść! To zabronione! I jeżeli mogę spytać KIM PANIENKA DO DIASKA JEST?!- Prawie mi bębenki pękły tak się wydarła ale widać było, że moja siostra nie zamierza odpuścić i nawet się nie wystraszyła! Szok *o*.
- Mam ważniejsze sprawy niż użeranie się z taką szmatą jak Pani więc proszę.-Uśmiechnęła się zwycięsko.- Dać wyjść MOJEJ siostrze ! A ty Caroline idź do samochodu. - Była już totalnie wkurwiona podała mi kluczyki i dała wyjść. Szybko skorzystałam z tej okazji i popędziłam do samochodu. Wiem co moja siostra może zrobić więc lepiej żeby mnie tam nie było... Szybko otworzyłam auto i usiadłam na miejscu pasażera. Zapięłam pasy i tak czekałam... Minęło chyba z 10 minut i moja siostra już była w samochodzie. Trzasnęła drzwiami, zapięła pasy i odpaliła samochód. Wyjechała z posesji szkoły i kierowała się zapewne w stronę mojego domu. Wolałam o nic nie pytać gdyż była strasznie zdenerwowana... Widać to było gdyż  jej palce były mocno zaciśnięte na kierownicy.  Muszę przyznać ale Pani Gantell potrafi zdenerwować do granic możliwości!
_____________________________________________
Siedziałam właśnie w kuchni i przyglądałam się jakże zabawnej scenie w domu.  Melody (najlepsza przyjaciółka mojej siostry) nie udolnie próbowała zrobić obiad. Nie jest zbyt dobrą kucharką... Ale cóż.
- Melody? Co WY tu tak nagle robicie? Tym bardziej TY? Myślałam, że nie chciałaś wyjeżdżać z Vegas. - Nie ukrywałam swojego zdziwienia... Melody uwielbiała Vegas! Kiedyś jak byłam u nich w odwiedzinach Mel powiedziała, że może wziąć ślub z tym miastem ! Tak to była jedna z tych przyjemnych i śmiesznych scen mojego życia...
- Cheryl się za tobą stęskniła i powiedziała, że chyba woli zostać tutaj, w sumie ? To się jej nie dziwie, tu jest spokojnie, a w LV* straszny tłok,korki i nie ma takiego spokoju jak tutaj! Więc przyjechałyśmy. - Uśmiechnęła się szczerze.
Mówiąc to rzadko widziałam ją szczęśliwą. Jej rodzice zginęli w pożarze i w tej sprawie byłyśmy podobne... Obie straciłyśmy rodziców tylko, że ja i Cher straciłyśmy ich w wypadku samochodowym...   Z rozmyślenia  wyrwał mnie głośny huk pochodzący z mojego pokoju...
_______________________________________________________
LV* - Las Vegas
Tak o to jest 1 rozdział naszego opowiadania! Proszę o wsparcie (komentarz) nawet mały komentarz czytam mnie motywuje więc bardzo was proszę xd... Mam nadzieje, że rozdział się podobał. Jeżeli są jakieś błędy lub coś się wam w tym opowiadaniu nie podoba proszę o napisaniu o tym w komentarzu żebym mogła się poprawić! Ogólnie przepraszam za błędy : interpunkcyjne i ortograficzne. Spodziewam się wystąpienia takich błędów xd... Dziękuje raz jeszcze i zapraszam do komentowania miśki :3.

Bohaterowie

Caroline Light
18 lat. Jest siostrą Cheryl Light, uwielbia się stroić jest w grupie "lalek Barbie" chociaż że w ogóle tam nie pasuje. Jest znana w szkole. Do tych czas mieszkała  sama gdyż jej rodzice zmarli w wypadku samochodowym.  Jej życie zmienia się po przyjeździe jej siostry. Kiedyś mieszkała w Las Vegas.



Cheryl  Light 19 lat.
Przyjechała do siostry Caroline, mieszkała w Las Vegas. Alkohol, narkotyki i nikotyna to u niej normalka.
Uwielbia imprezować, nie chodzi do szkoły. Od kilku dni mieszka z siostrą gdyż w Las Vegas wpadła w złe towarzystwo. Jej siostra nie wie, że kiedyś Cheryl zabijała ludzi.  Chcę żeby Caroline NIGDY się o tym nie dowiedziała lecz nie jest to zbyt możliwe.




Melody Hamilton 19 lat
Najlepsza przyjaciółka  Cheryl. Są w jednym gangu. Przyjechała do Stratford razem z Cher <Cheryl>. Uwielbia imprezować, nie chodzi do szkoły. Zabija ludzi gdy jest taka potrzeba, uwielbia bić się z plastikami. Alkohol, narkotyki i nikotyna to tak jak u Light normalka.




Justin Bieber 19 lat.
Szkolny bad boy xd.  Jest w gangu, tak samo jak Cheryl i Melody zabija ludzi. Zmienia dziewczyny jak rękawiczki. Jest strasznie pewny siebie. Pieprzył się z większością dziewczyn w szkole xD. Mieszka ze swoim gangiem. Wszyscy się go boją.

I to chyba wszyscy główni bohaterowie :). Ciesze się że ktoś chciałby przeczytać moje opowiadanie. Jeżeli będą jakieś błędy cokolwiek proszę pisać w komentarzach żebym na następny raz mogła się poprawić :). Proszę o komentarze bo nie mam pojęcia czy ktoś będzie to czytał jeżeli nawet byłby 1 komentarz od anonima xd też bym się cieszyła! Więc bardzo was proszę o komentarze ;). Jeżeli będziecie mieli do mnie jakieś pytania o to mój ask : Nina12MSP ZAPRASZAM SERDECZNIE DO CZYTANIA! :3