PoV Cheryl
Przewracałam jakieś zdjęcia z komody. No co? Zdenerwowałam się bo dostałam pieprzonego sms'a od Collina. Taki facet dla którego "pracowałam". Usłyszałam kroki do salonu, szybko się odwróciłam i spostrzegłam moją przestraszoną siostrę. Uśmiechnęłam się do niej sztucznie pokazując jej moje białe ząbki żeby ją uspokoić. Nie chciałam jej straszyć czy coś... Ona tylko się popatrzyła i wróciła do kuchni. Uff. Wracając do wiadomości... Jej treść mnie przeraziła :
Od : Collin Do : Cheryl
Lepiej uważaj na swoją siostrę, bo coś może się jej stać ;).
Ta wiadomość była na maksa dziwna. Nie przyjechałam tu po to żeby narażać Caroline na jakie kolwiek niebezpieczeństwo! Chyba mam pomysł jak ją uchronić... Nie wierze, że to robię, ale chociaż (prawie) ciągle będę przy niej...
_______________________________________________________________________________
Poszłam do kuchni i usiadłam obok Caroline. Popatrzyłam się na nią, a potem na Melody.
- Ymmm... Caroline? - Szepnełam.
- Yyy co?- Zapytała trochę przestraszona? Zdezorientowana? Tak to chyba dobre słowo.
- Można jeszcze się zapisać do twojej szkoły? - Reakcja dziewczyn bezcenna.
Caroline - wypluła wodę na Melody. Ona natomiast rzuciła patelnie w stronę salonu! Niezła reakcja.
Zaczęłam głośno chichotać. No nie dziwcie się mi! To było śmieszne!
- C-czy ty chcesz zapisać się do szkoły?! - Krzyk Mel jest strasznie głośny... Lepiej żebyście nie musieli słuchać jej wrzasków. - Jeżeli TY to JA też!
Dobra to było dziwne... Ja i Melody nigdy nie lubiłyśmy szkoły, ona tym bardziej. Nie sądziłam, że ten dzień kiedyś nadejdzie, ale cóż.
- Dobra to że chcecie się zapisać do szkoły jest naprawdę dziwne, ale tak można. - Uśmiechnęła się szczerze.
- Okej! - Powiedziałyśmy równo z Mel.
Razem z moją najką zaczęłyśmy po cichu chichotać po czym wróciłyśmy do naszych zajęć. Ona musiała zaczynać robić wszystko na nowo gdyż (przypominam) rzuciła patelnie w stronę salonu. Wracając. Będę musiała o tym powiedzieć dla Melody ( Co wy myśleliście, że dla Caroline? Jeszcze czego.)
PoV Caroline
Trochę się ciesze, że dziewczyny będą chodzić do szkoły, bo ostatnio zaczęłam być w niej wyśmiewane. Dlaczego? Bo nie chciałam się pieprzyć z Justinem Bieberem. I teraz chociaż ktoś będzie mógł mi pomóc... Jestem wyśmiewane także przez bandę plastików tylko dlatego że nie jestem taka jak one. Zapewne jak dojdą jeszcze Cher i Mel będą je dręczyć. Spodziewam się Suk w szpitalu, a koleżków Biebera w trumnie. Będzie ciekawie. O ! I nie zapomnijmy jeszcze o nauczycielce z matematyki po 1 że zapewne będzie w szoku to jeszcze będzie strasznie wkurzona. Nie mogę doczekać się jutra bo pewnie w tedy będą chciały się zapisać. Wracając. Ten czas strasznie szybko mija! Już jest 23:00 :O. Melody nie zrobi obiadu... ale może to dobrze? Nie będę miała spalonej kuchni ^^, a w dodatku jestem trochę zmęczona.
______________________________________________
Wyszłam z kuchni przyglądnęłam się jeszcze dziewczynom i poszłam na górę. Kiedy dotarłam do swojego pokoju wyjęłam z szafy moją piżamę i poszłam do łazienki. Zrobiłam to co powinnam i od razu poszłam spać. Po kilku minutach Morfeusz zabrał mnie do swojej krainy.
_________________________________________________________________________________
Tak wiem wiem kiepski rozdział. :c. Tak długo czekaliście na 2 a tu takie gówno :C. Dziękuje za tyle wejść na bloga które zapewne było tylko takie : Wejść zobaczyć tylko 1-2 rozdziały i wyjść. Wiem, że to mało i za pewne nie lubicie czekać ( i pisać komentarzy...) ale proszę was chociaż przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie może mój blog nie jest jakiś wspaniały czy coś ale się staram :) DLA WAS. Dziękuje jeszcze raz i to chyba na tyle ;).
CZYTASZ = KOMENTUJESZ *-*
Razem z moją najką zaczęłyśmy po cichu chichotać po czym wróciłyśmy do naszych zajęć. Ona musiała zaczynać robić wszystko na nowo gdyż (przypominam) rzuciła patelnie w stronę salonu. Wracając. Będę musiała o tym powiedzieć dla Melody ( Co wy myśleliście, że dla Caroline? Jeszcze czego.)
PoV Caroline
Trochę się ciesze, że dziewczyny będą chodzić do szkoły, bo ostatnio zaczęłam być w niej wyśmiewane. Dlaczego? Bo nie chciałam się pieprzyć z Justinem Bieberem. I teraz chociaż ktoś będzie mógł mi pomóc... Jestem wyśmiewane także przez bandę plastików tylko dlatego że nie jestem taka jak one. Zapewne jak dojdą jeszcze Cher i Mel będą je dręczyć. Spodziewam się Suk w szpitalu, a koleżków Biebera w trumnie. Będzie ciekawie. O ! I nie zapomnijmy jeszcze o nauczycielce z matematyki po 1 że zapewne będzie w szoku to jeszcze będzie strasznie wkurzona. Nie mogę doczekać się jutra bo pewnie w tedy będą chciały się zapisać. Wracając. Ten czas strasznie szybko mija! Już jest 23:00 :O. Melody nie zrobi obiadu... ale może to dobrze? Nie będę miała spalonej kuchni ^^, a w dodatku jestem trochę zmęczona.
______________________________________________
Wyszłam z kuchni przyglądnęłam się jeszcze dziewczynom i poszłam na górę. Kiedy dotarłam do swojego pokoju wyjęłam z szafy moją piżamę i poszłam do łazienki. Zrobiłam to co powinnam i od razu poszłam spać. Po kilku minutach Morfeusz zabrał mnie do swojej krainy.
_________________________________________________________________________________
Tak wiem wiem kiepski rozdział. :c. Tak długo czekaliście na 2 a tu takie gówno :C. Dziękuje za tyle wejść na bloga które zapewne było tylko takie : Wejść zobaczyć tylko 1-2 rozdziały i wyjść. Wiem, że to mało i za pewne nie lubicie czekać ( i pisać komentarzy...) ale proszę was chociaż przeczytajcie i napiszcie co o tym sądzicie może mój blog nie jest jakiś wspaniały czy coś ale się staram :) DLA WAS. Dziękuje jeszcze raz i to chyba na tyle ;).
CZYTASZ = KOMENTUJESZ *-*
Po co mi polecenie w google kiedy WY moglibyście napisać mi komentarz? Nawet obraźliwy bo to już coś...
OdpowiedzUsuńHej skarbie :) Czemu powiedziałaś, że nie wejdę nawet? :< Widzisz - weszłam. Poczytałam trochę i powiem tak: pomysł masz fajny, ale polecam Ci popracować nad techniką. Jak dodam nowy rozdział na bloga to polecę go. Jeśli chcesz to odezwij się do mnie na tt. Moja nazwa @f4kepromise.
OdpowiedzUsuńSUPER masz talent
OdpowiedzUsuńzpraszam do mnie
Wierzysz w miłość?
Stwierdzam, że na starcie jesteś już na przegranej pozycji kotek.
Żeby kłamać trzeba mieć TEN talent.
http://prawda-klamstwo.blogspot.com/
SPAM
OdpowiedzUsuńMiała opływać w złocie i byc córką prezydenta.
Ale się zbuntowała i została... Nianią!
http://lapacze-marzen.blogspot.com/